Legia Warszawa ma przed sobą ostatni mecz sezonu, w którym powalczy o piąte miejsce w tabeli i ma matematyczne szanse na europejskie puchary. Marek Papszun przyznaje, że końcówka sezonu jest ciężka, bo stawka jest większa niż tylko utrzymanie.
Trener Legii podkreślił na konferencji prasowej, że walka o piąte miejsce w PKO Bank Polski Ekstraklasie to realny cel, który mobilizuje drużynę. Zespół ma jeszcze 15,5% szans na europejskie puchary.
Mimo sportowych emocji nadchodzą też kadrowe zmiany. Papszun potwierdził, że po meczu klub pożegna się z kilkoma zawodnikami, w tym Kacprem Tobiaszem i Radovanem Pankovem. Problemem okazały się ograniczenia finansowe klubu.
Papszun wskazał również na niepewność co do kontraktów Jean-Pierre'a Nsame i Artura Jędrzejczyka, które pozostają nierozstrzygnięte. Szkoleniowiec zaznaczył też, że planuje odbudować niektórych piłkarzy, jak Ruben Vinagre, oraz podkreślił rolę nowego bramkarza, Ivana Brkića.
Przed meczem Legię ograniczają kontuzje kluczowych graczy, takich jak Rajović i Adamski. Niemniej Legia była drugą drużyną pod względem punktów zdobytych w końcówce sezonu, co Papszun uznaje za pozytyw.
Trener wyraził też chęć posiadania większego wpływu na budowanie składu drużyny, co poruszył podczas konferencji.
Źródło: Legia Warszawa