Vincent Kompany, szkoleniowiec Bayernu Monachium, oglądał z trybun prasowych mecz Ligi Mistrzów z PSG, który zakończył się porażką jego drużyny 5-4. Rewanż w Monachium na Allianz Arena to jego zdaniem kluczowy moment.
Po zawieszeniu za żółte kartki, Kompany musiał zdać się na asystenta, Aarona Danksa, prowadzącego drużynę. "Było trudno nie uczestniczyć bezpośrednio w emocjach meczu" - przyznał Kompany. Choć Bayern stracił pięć goli, zdołał wrócić do gry z czterema bramkami. "Sytuacje były i na więcej" - dodał.
Kompany podkreślił wagę wygranej w rewanżu, niezależnie od wyniku: "Musimy po prostu wygrać", apelując jednocześnie o udział kibiców: "Liczymy na wsparcie pełnego stadionu" - zaznaczył.
Kibice Bayernu wyczekują rewanżu, który może zmienić przebieg rywalizacji. W Monachium wszyscy liczą na pomoc Allianz Arena i gorący doping.
Źródło: Get Football News Germany