Arsenal stanie do walki z Atletico Madryt w półfinale Ligi Mistrzów, co jest szansą na pierwszy finał od 2006 roku. Thierry Henry podkreśla, że defensywny styl przynosi efekty.
29 kwietnia 2026 roku może być dla Arsenalu historycznym dniem. Półfinał z Atletico to punkt zwrotny sezonu. Thierry Henry chwali solidną grę drużyny, zaznaczając, że choć nie zachwycają spektakularnością, są skuteczni w stałych fragmentach gry. Henry wskazuje: „Wygrana 4-0 z Atletico w fazie ligowej dowodzi, że potrafimy tworzyć okazje”. Dodatkowo zauważa, że mimo mniejszej widowiskowości, zwycięstwo z Newcastle ma swoją wagę.
Nadchodzące spotkanie w Londynie będzie starciem dwóch różnych stylów gry i próbą pokazania, że pod kierunkiem Mikela Artety Arsenal może zdobyć najwyższe europejskie trofea. Dojście do półfinału było dla nich znakomitą podróżą, a wygrana nad Newcastle tylko zwiększyła morale drużyny.
Przekroczenie bariery Atletico może przenieść Kanonierów do finału, na który ich kibice czekają od lat. Przyszłość w rękach Artety i jego zespołu.
Źródło: The Standard, CaughtOffside