Hiszpania rozpoczęła Mistrzostwa Świata od niespodziewanego remisu 0:0 z Wyspami Zielonego Przylądka. Wynik ten wywołał falę krytyki pod adresem hiszpańskiej ofensywy, która nie zdołała przebić się przez defensywę debiutantów.
Dla Wysp Zielonego Przylądka był to historyczny moment — pierwszy zdobyty punkt na scenie mundialowej. Kluczową postacią w utrzymaniu remisu był bramkarz Vozinha, który skutecznie obronił aż siedem strzałów Hiszpanów.
Hiszpański napastnik, Mikel Oyarzabal, nie zaczął najlepiej. W pierwszych 30 minutach meczu nie dotknął piłki ani razu, co jest rekordem w historii Mistrzostw Świata. Mimo to skończył mecz z 25 kontaktami, pięcioma strzałami i dziesięcioma podaniami, choć tylko osiem z nich było celnych.
Hiszpanie muszą wyciągnąć wnioski z tego spotkania, ponieważ w ich grze brakowało płynności i skuteczności w kluczowych momentach. Kolejne mecze pokażą, czy uda im się poprawić swoją ofensywną grę.
Źródło: Opta