Robert Lewandowski po odejściu z FC Barcelony odrzucił pomysł pozostania w Europie. Polski napastnik wyjaśnił, że nie widział siebie w żadnym innym klubie na kontynencie, dlatego przeniósł się do Chicago Fire.
Lewandowski przedstawił swoje stanowisko podczas konferencji inaugurującej jego przygodę w Major League Soccer. Wypowiedź padła w oficjalnym materiale Chicago Fire i pokazuje, że kierunek amerykański był świadomym wyborem, a nie przypadkowym rozwiązaniem.
„Po Barcelonie nie wyobrażałem sobie innego klubu w Europie, dlatego wiedzieliśmy, że kolejnym krokiem będzie wyjazd poza Europę”, przyznał Lewandowski.
To ważny kontekst jego transferu. Po czterech latach w Katalonii napastnik nie chciał zakładać koszulki kolejnego europejskiego zespołu, nawet jeśli na rynku mogły pojawić się interesujące propozycje. Ostatecznie postawił na Major League Soccer i projekt Chicago Fire.
Robert Lewandowski on why he didn’t want to look for another team in Europe after leaving Barcelona 🥹 pic.twitter.com/3dDSmYRm2s
— ESPN FC (@ESPNFC) November 6, 2026
Decyzja Lewandowskiego ma także wymiar emocjonalny. Barcelona była jego ostatnim europejskim klubem, a napastnik nie chciał od razu stawać po drugiej stronie rywalizacji. Wyjazd do Stanów Zjednoczonych pozwolił mu rozpocząć nowy rozdział bez bezpośredniego konfliktu z dawnym pracodawcą.
Teraz Polak musi potwierdzić, że doświadczenie zdobyte w Europie przełoży się na regularną pomoc Chicago Fire. W MLS jego rola wykracza poza zdobywanie bramek, bo klub oczekuje od niego również przywództwa i przyciągnięcia uwagi do całego projektu.