Felix Nmecha zdobył dwie bramki dla Borussii Dortmund, RB Leipzig wygrał 5:2 z Augsburgiem, a Bayern nadal prowadzi w tabeli tylko dzięki lepszemu bilansowi bramek. Oto najważniejsze wnioski po 9. kolejce Bundesligi.
Nmecha daje Dortmundowi więcej
26-letni pomocnik potrzebował czasu, aby przekonać do siebie kibiców, ale obecny sezon wygląda dla niego bardzo dobrze. Dublet przeciwko Elversbergowi pomógł Dortmundowi wygrać 2:1 i utrzymać serię bez porażki.
Nmecha wcześniej wyróżnił się także w spotkaniu Ligi Mistrzów z Realem Betis, zakończonym zwycięstwem 2:1. W środku pola dobrze prezentują się również Jobe Bellingham i Joey Veerman.
W osobnym raporcie po meczu opisaliśmy zwycięstwo Dortmundu nad Elversbergiem. Wnioski z całej kolejki pokazują jednak, że znaczenie Nmechy wykracza poza jeden występ.
Leipzig z ważnym zwycięstwem
Zespół Martina Demichelisa przegrywał z Augsburgiem już w pierwszej minucie, ale szybko przejął kontrolę. Do przerwy gole zdobyli Ezechiel Banzuzi, Christopher Nkunku i David Raum. Po zmianie stron trafili Rômulo oraz Christoph Baumgartner.
RB Leipzig wygrał 5:2 i potwierdził poprawę wyników. W czterech ostatnich meczach ligowych odniósł trzy zwycięstwa. Jedyną porażkę poniósł z Manchesterem City w Lidze Mistrzów. To ważny argument dla Demichelisa, zwłaszcza że w mediach pojawia się nazwisko Juliana Nagelsmanna.
Walka o tytuł jest otwarta
Bayern Monachium pokonał FSV Mainz 05 2:1, a Dortmund wygrał z Elversbergiem. Oba zespoły mają tyle samo punktów, lecz mistrzowie Niemiec zajmują pierwsze miejsce dzięki lepszej różnicy bramek.
Na tym samym etapie poprzedniego sezonu Dortmund tracił do Bayernu siedem punktów. Teraz jest zdecydowanie bliżej. Bayern zanotował już remisy z Augsburgiem, Schalke i Dortmundem, dlatego jego przewaga nie wygląda na bezpieczną.
Czytelnicy Get German Football News znajdą podobne podsumowanie kolejki w szerszym ujęciu. Po przerwie reprezentacyjnej Dortmund i Leipzig czekają wymagające sprawdziany.